CleanWhale działa jako platforma pośrednicząca (marketplace), która łączy Państwa z niezależnymi Wykonawcami świadczącymi usługi sprzątania i inne.
CleanWhale wystawia Państwu fakturę VAT wyłącznie za Opłatę za Obsługę Zlecenia — nasze wynagrodzenie za pośrednictwo: dobór i weryfikację Wykonawcy, koordynację oraz obsługę dokumentów i płatności.
Usługę świadczy i dokumentuje bezpośrednio Wykonawca, który wystawia Państwu odrębny dokument na jej pełną wartość: fakturę VAT, jeżeli jest czynnym podatnikiem VAT (VAT do odliczenia po Państwa stronie), albo fakturę bez VAT lub rachunek, jeżeli korzysta ze zwolnienia (koszt uzyskania przychodu, bez odliczenia VAT).
Otrzymują zatem Państwo dwa dokumenty na zlecenie i oba stanowią koszt uzyskania przychodu. Cena końcowa i sposób płatności nie zmieniają się.
Jak naliczamy VAT
CleanWhale nalicza VAT wyłącznie od własnego wynagrodzenia, a nie od wartości usługi — sprzedawcą usługi jest Wykonawca, a nie CleanWhale. Nasza faktura: Opłata za Obsługę Zlecenia plus 23% VAT, w całości do odliczenia po Państwa stronie. Faktura Wykonawcy: VAT zależy wyłącznie od jego statusu. Nie występuje podwójne opodatkowanie — VAT pojawia się najwyżej raz po każdej stronie.
Nie udało się obciążyć Twoją kartę. Sprawdź czy masz wystarczającą kwotę na koncie bankowym.
Możesz zmienić sposób opłaty lub wprowadzić dane innej karty
Pranie zagłówka tapicerowanego wraz z ramą kosztuje 120 zł. Materac liczy się osobno: jednoosobowy 80 zł, dwuosobowy 160 zł, dwuosobowy z obu stron 280 zł. Razem wychodzi taniej niż dwie osobne wizyty, bo dojeżdżamy raz. Cena jest znana przed pracą i nie zmienia się w trakcie.
Tapicerowane wezgłowie ma stały kontakt z włosami i skórą, a przy tym prawie nigdy nie jest zdejmowane do prania. Po roku widać na nim ciemniejszy pas na wysokości głowy — to tłuszcz ze skóry i kosmetyki, których odkurzanie nie zabiera, bo wsiąkły w tkaninę. Ekstrakcja wyciąga je z włókna, a nie rozprowadza po powierzchni jak wilgotna ściereczka.
Drugie miejsce, o którym się zapomina, to boki ramy przy podłodze i przestrzeń pod łóżkiem z pojemnikiem na pościel. Kurz gromadzi się tam przez lata, a przy łóżkach z podnoszonym stelażem trafia potem prosto do pościeli.
Zdejmij pościel i, jeśli łóżko ma pojemnik, opróżnij go — nie przebieramy w rzeczach i nie decydujemy, co wyrzucić. Zrób miejsce z obu stron łóżka, żeby dało się podejść. Wodę, środki i maszynę przywozimy ze sobą.
Powierzchnia jest sucha w dotyku po trzech, czterech godzinach, całkiem sucha do wieczora. Zimą, kiedy nie da się wietrzyć na oścież, planujemy pracę na przedpołudnie. Nie suszymy nagrzewnicą ani suszarką: gorące powietrze szkodzi tkaninie bardziej niż sam brud. Jeśli czyścimy przy okazji materac, warto dodać też pranie materaca z obu stron — przy łóżkach, na których śpi się codziennie, to zwykle ma sens.
Roztocza potrzebują dwóch rzeczy: wilgotności powyżej pięćdziesięciu procent i złuszczonego naskórka. Czyszczenie zabiera jedno i drugie z tapicerki, ale samo w sobie nie wystarczy, jeśli sypialnia jest przegrzana i niewietrzona. Najprostsze, co działa: rano nie ścielić łóżka od razu, tylko odrzucić kołdrę na pół godziny, żeby wilgoć z nocy odparowała; prać pościel w sześćdziesięciu stopniach, bo niższa temperatura roztoczy nie zabija; i trzymać w sypialni raczej niższą temperaturę. Ochraniacz na materac jest jednorazowym wydatkiem, który odcina roztoczom dostęp do pożywienia i oszczędza połowę tej pracy w przyszłości.