CleanWhale działa jako platforma pośrednicząca (marketplace), która łączy Państwa z niezależnymi Wykonawcami świadczącymi usługi sprzątania i inne.
CleanWhale wystawia Państwu fakturę VAT wyłącznie za Opłatę za Obsługę Zlecenia — nasze wynagrodzenie za pośrednictwo: dobór i weryfikację Wykonawcy, koordynację oraz obsługę dokumentów i płatności.
Usługę świadczy i dokumentuje bezpośrednio Wykonawca, który wystawia Państwu odrębny dokument na jej pełną wartość: fakturę VAT, jeżeli jest czynnym podatnikiem VAT (VAT do odliczenia po Państwa stronie), albo fakturę bez VAT lub rachunek, jeżeli korzysta ze zwolnienia (koszt uzyskania przychodu, bez odliczenia VAT).
Otrzymują zatem Państwo dwa dokumenty na zlecenie i oba stanowią koszt uzyskania przychodu. Cena końcowa i sposób płatności nie zmieniają się.
Jak naliczamy VAT
CleanWhale nalicza VAT wyłącznie od własnego wynagrodzenia, a nie od wartości usługi — sprzedawcą usługi jest Wykonawca, a nie CleanWhale. Nasza faktura: Opłata za Obsługę Zlecenia plus 23% VAT, w całości do odliczenia po Państwa stronie. Faktura Wykonawcy: VAT zależy wyłącznie od jego statusu. Nie występuje podwójne opodatkowanie — VAT pojawia się najwyżej raz po każdej stronie.
Nie udało się obciążyć Twoją kartę. Sprawdź czy masz wystarczającą kwotę na koncie bankowym.
Możesz zmienić sposób opłaty lub wprowadzić dane innej karty
Krzesło tapicerowane i fotel biurowy kosztują tyle samo: 22 zł za sztukę. Cena jest za sztukę, nie za godzinę, więc znasz ją przed wizytą i nie zależy od tego, ile pracy okaże się przy konkretnym siedzisku. Przy zamówieniach biurowych podaj liczbę krzeseł w formularzu — od niej zależy, ilu ludzi wyślemy i czy zmieścimy się w jednym wieczorze.
Krzesła biurowe czyścimy poza godzinami pracy, najczęściej w piątek wieczorem. Powód jest prozaiczny: tkanina schnie trzy do czterech godzin przy normalnym wietrzeniu, a w zamkniętym biurze bez przewiewu dłużej — po piątkowym praniu w poniedziałek wszystko jest suche i nikt nie siada na wilgotne siedzisko. Przy większej liczbie krzeseł pracujemy partiami, żeby część stanowisk zostawała używalna.
Najbardziej zużywa się przednia krawędź siedziska i oparcie na wysokości łopatek — tam skupia się brud z ubrań i tłuszcz ze skóry. Podłokietniki i podstawa jezdna to osobna sprawa: kurz z kółek i włosy nawinięte na oś usuwamy mechanicznie, bo ekstrakcja tego nie zabierze.
Zwykła tkanina obiciowa znosi czyszczenie wodne bez zastrzeżeń. Siatka na oparciach foteli ergonomicznych jest inna: przyjmuje minimum wilgoci i czyści się pianą, bo nasączona rozciąga się i traci napięcie. Ekoskóra i skóra naturalna dostają łagodny roztwór i wycieranie do sucha, a skóra dodatkowo natłuszczenie — bez tego wysycha i pęka na szwach.
Przetarte do osnowy krawędzie i zapadnięta pianka w siedzisku to zużycie, nie brud. Wyczyścimy je, ale efekt zostanie widoczny; mówimy o tym przed rozpoczęciem, a nie po. Jeśli krzeseł jest kilkanaście, warto połączyć je z czyszczeniem wykładzin w tym samym biurze — jeden dojazd zamiast dwóch i jedna faktura.
Jedno krzesło to kilkanaście minut czystej pracy, więc w typowym wieczorze zespół robi ich kilkadziesiąt. Wąskim gardłem nie jest sama ekstrakcja, tylko dostęp: przy stanowiskach zastawionych sprzętem i kablami więcej czasu schodzi na wysuwanie krzeseł niż na czyszczenie. Jeżeli przed naszym przyjściem uda się zsunąć je w jedno miejsce, praca skraca się o jedną trzecią i widać to na terminie, a nie na cenie. W biurach, w których krzesła czyści się regularnie raz albo dwa razy do roku, kolejne wizyty są krótsze, bo tłuszcz nie zdąży się wetrzeć w tkaninę na stałe.